- Nie mamo... Nie chce iść do szkoły prywatnej... - wytłumaczyłam silą się na spokój, ale to trudne! Uwierzcie! Nie znacie mojej mamy!
Ach, no tak, zaczęłam opowiadać nawet się nie przedstawiając. Jestem Alice Reain, miałam 16 lat kiedy o się zaczęło. Mieszkam z mamą , która po rozwodzie przeprowadziła się jak najdalej od ojca. Mieszkamy w ogromnej willi 'Morski Wiatr'. Moja mama jest panią prezes najsławniejszej, najbardziej ekskluzywnej i cholernie drogiej marki ciuchów, znanej na całym świecie. Co oznacza, że prawie nigdy nie ma jej w domu. Praca zajmuje jej dnie i noce, ale znajduje parę chwil, aby ze mną pobyć. Jestem co prawda 'nadziana', ale nie obnoszę się z tym. Pewnie, jak sobie mnie wyobrażacie, to widzicie rozkapryszona gówniarę , której wszystko wolno. Mylicie się. Mogę co prawda sporo, ale no... umiar, okej? Mój krótki opis wyglądał, by, tak:
- Farbowane niebieskie, długie włosy;
- Bardzo jasne, naturalne błękitne oczy;
- Średni wzrost.
Już? No, to świetnie, że się zrozumieliśmy. Ubieram się w byle co. Uważa, tylko, aby nie zakładać nic marki mojej mamy - Evolution. Mama zawsze mówi, że nie liczy się to co mamy na koncie bankowym, tylko w sercu. No wiecie, ja ją naprawdę mocno kocham... Kiedy to się zaczęło, mama miała wyjechać do Nowego Jorku na całe 3 miesiące. Pewnie pomyślicie, że nie ma s[prawy, to świetna sprawa, ale... prawda jest taka, że nie chciała rozpoczynać nowego etapu życia, bez mamy u boku. Tym bardziej po mojej traumie... Nieważne, wszystko w swoim czasie.
A propos nowego etapu życia i tak dalej: W tym roku rozpoczynam nową historię w moim życiu, a rozdział pierwszy to nowa szkoła. Liceum Słodki Amoris, zainteresowało mnie nie tylko z powodu nowego otoczenia, ale... Mieliście kiedyś takie przeczucie, że jeden a dwóch wyborów może zmienić wasze życie nie do poznania? Ja tak. A mi zmiany są potrzebne.Co prawda mogę pójść do KAŻDEJ szkoły w kraju, ale ja chce iść tu...
Boję się tego liceum, ale raz się żyje! To szkoła inna niż wszystkie. Każdego obowiązują trzy godziny nauki z klasą, a potem trzy godziny, które może spędzić dowolnie, byle na terenie szkoły.
Dobra koniec, przymulam, wiem... Ale to tylko taki prolog....
Alice
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz